Sprawy dla firm / Szkody rolnicze

Gradobicie, podtopienia, pożary, susze, wichury, tornada, szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta, plagi trudnych do zwalczenia szkodników - siła natury jest nieprzewidywalna i nieubłagana. Choć codziennie można starać się uchronić płody rolnicze, inwentarz lub część majątku, to jednak nie da się przewidzieć czasu i miejsca wystąpienia szkody rolniczej. Rolnicy ubezpieczają swoje gospodarstwa, jednak każdy ma nadzieję, że nie dojdzie do zdarzeń, od których odprowadzane są składki.

 

Gospodarstwa, które poniosły straty, nie zawsze mogą liczyć na pomoc jednostek samorządowych. Podobnie bywa z ubezpieczycielami. Choć są oni zobowiązani do wypłat odpowiednich odszkodowań na podstawie umów, opłacanych składek i spełnianych kryteriów. Kwestia tylko odpowiedniego oszacowania szkód. Zwykle zajmują się tym ubezpieczalnie, jednak nie warto polegać na ich wyłącznej wycenie.

 

Dlaczego?  Okazuje się, że stawki są często zaniżane w stosunku do poniesionej straty. Równie często rolnicy otrzymują pisma odmawiające wypłacenia należnych pieniędzy. Wielu z nich, po wymianie licznych pism, co przeciąga proces odszkodowawczy w czasie, rezygnuje z roszczeń. Niepotrzebnie.

 

Ubezpieczyciel dba o własne pieniądze i interesy, jednak my jesteśmy po to, aby dbać o interesy rolników - naszych klientów. Jeśli więc prowadzisz już negocjacje z firmą ubezpieczeniową w sprawie wypłaty odszkodowania za straty lub masz zamiar do negocjacji przystąpić, skontaktuj się z nami.

 

Sami dokonamy oceny sytuacji, udokumentujemy skalę zniszczeń, zapytamy niezależnych biegłych o oceny i dopiero na tej postawie, przystąpimy do wskazania listy roszczeń wysuwanych w stosunku do ubezpieczyciela. Nie poddajemy się łatwo. Nie straszne nam negocjacje czy starty pism do wypełnienia. Robimy wszystko, aby nasi klienci otrzymali to, co im się należy.